FABUŁA: Holden Copperfield został wyrzucony już z trzeciej szkoły. List powiadamiający o tym wydarzeniu do rodziców ma dotrzeć dopiero za kilka dni. Holden nie zamierza pokazać się rodzicom przed listem. Zamierza szlajać się po Nowym Jorku. Ma trochę pieniędzy i zamierza przetrwać w swym rodzinnym mieście. Nocuje w hotelach i ma wiele przygód.
MOJE BLABLANIE: "Buszujący w zbożu" - literacka klasyka. Wiele razy wspomniana w filmach, książkach. Zabójca Johna Lennona czytał tą książkę siedząc na schodach po oddaniu strzałów. Już to w moich oczach postawiło książkę bardzo wysoką poprzeczkę. Jakże się zawiodłam po przeczytaniu choćby dwóch pierwszych rozdziałów.
Holden zachowuje się jak rozpieszczony jedynak, któremu wszystko wolno i nikt nie może mu zwrócić uwagi. Ma za złe nauczycielowi, że czyta mu jego wypracowanie (bez świadków - tylko Copperfiel i nauczyciel), które jest mierne.
Jedyne co mi się w książce podobało to postać Phoebe - młodszej siostry Holdena.
Wydaje się, że książka, na której wzoruje się tyle osób ma jakieś wartości. Ja nie znalazłam żadnych. Zawiodłam się. Niektórzy mogą mi zarzucić, że nie znalazłam żadnych wartości. Widocznie nie potrafię ich znaleźć.
OCENA: 2/6 (za postać Phoebe)
piątek, 28 września 2012
niedziela, 23 września 2012
Katherine Paterson - Wielka Gilly
FABUŁA: Gilly ma 11lat. Gdy była mała matka zostawiła ją, aby prowadzić życie "dziecka-kwiatu". To już trzeci dom, do którego została skierowana. Gilly jest mądrą, ale arogancką dziewczynką. Jej nową matką zastępczą jest pani Trotter, która wychowała już wiele dzieci. Oprócz Gilly pod opieką Trotterowej jest jeszcze William Ernest, który wymaga więcej uwagi. Galadriel ma swoje sztuczki na dorosłych, których próbuje również tutaj. Sąsiadem Trotterów jest pan Radnolph - Afroamerykanin, który jest niewidomy. Co dzień jest przyprowadzany do swoich sąsiadów na obiad.
Gilly ma swoje wyobrażenie o matce, którą uwielbia w marzeniach. Dostaje od niej pocztówki. Dziewczynka. której początkowo nie podoba się w nowym domu pisze list do matki, w którym wyolbrzymia wady swojej nowej zastępczej rodziny. Galadriel planuje także ucieczkę. Jednak wszystko się zmienia i Gilly żałuje niektórych rzeczy.
MOJE BLABLANIE: Do tej książki podchodziłam z neutralnym nastawienie. Nie spodziewałam się po niej niczego nadzwyczajnego. Nie skojarzyłam Katherine Paterson z jej inną książką "Most do Terabitii", która bardzo mi się podobała. Dzięki mojej nieuwadze i nie przeczytaniu tylnej okładki książki miło się zaskoczyłam na książce. Bardzo szybko się ją czyta. Jednak irytowało mnie zachowanie Gilly. Była taka nieposłuszna, niewdzięczna. Jednak to nadawało tej książce charakteru. Ja jednak wewnętrznie się z tym trochę męczyłam. "Jak taka mała dziewczynka może się tak zachowywać?"
Lektura tej książki nauczyła mnie doceniać rzeczy, które szybko ulatują i kochać ludzi "bo tak szybko odchodzą".
OCENA: 5/6
Jestem trochę przeziębiona, więc o ile nie pójde do szkoły to kolejne recenzje będą się pojawiały szybciej. Jednak nie mam żadnych książek wypożyczonych, więc trzeba będzie przetrząsnąć półki z książkami i poszukać czegoś jeszcze nieprzeczytanego. :)
Gilly ma swoje wyobrażenie o matce, którą uwielbia w marzeniach. Dostaje od niej pocztówki. Dziewczynka. której początkowo nie podoba się w nowym domu pisze list do matki, w którym wyolbrzymia wady swojej nowej zastępczej rodziny. Galadriel planuje także ucieczkę. Jednak wszystko się zmienia i Gilly żałuje niektórych rzeczy.
MOJE BLABLANIE: Do tej książki podchodziłam z neutralnym nastawienie. Nie spodziewałam się po niej niczego nadzwyczajnego. Nie skojarzyłam Katherine Paterson z jej inną książką "Most do Terabitii", która bardzo mi się podobała. Dzięki mojej nieuwadze i nie przeczytaniu tylnej okładki książki miło się zaskoczyłam na książce. Bardzo szybko się ją czyta. Jednak irytowało mnie zachowanie Gilly. Była taka nieposłuszna, niewdzięczna. Jednak to nadawało tej książce charakteru. Ja jednak wewnętrznie się z tym trochę męczyłam. "Jak taka mała dziewczynka może się tak zachowywać?"
Lektura tej książki nauczyła mnie doceniać rzeczy, które szybko ulatują i kochać ludzi "bo tak szybko odchodzą".
OCENA: 5/6
Jestem trochę przeziębiona, więc o ile nie pójde do szkoły to kolejne recenzje będą się pojawiały szybciej. Jednak nie mam żadnych książek wypożyczonych, więc trzeba będzie przetrząsnąć półki z książkami i poszukać czegoś jeszcze nieprzeczytanego. :)
niedziela, 16 września 2012
Rachel Caine - Wampiry z Morganville 1: Przeklęty dom. Bal umarłych dziewczyn.
FABUŁA: Claire przyjeżdża do Morganville studiować i się uczyć. Ma 16 lat. Wcześniej zdała egzaminy, a teraz dostała się na studia. Jednak już pierwszego dnia ma wrogów, którzy się nad nią znęcają. Zdesperowana dziewczyna poszukuje lokum poza terenem uczelni. Tak trafia do domu Glassów, w którym mieszka trójka przyjaciół: Michael, Shane i Eve. Po kilku dniach zaprzyjaźniają się, a dodatkowo Claire dowiaduje się o mrocznych tajemnicach Morganville, którym rządzą nieśmiertelni. Z biegiem czasu okaże się, że zbyt dużo wiedzy może szkodzić.
MOJE BLABLANIE: Ciekawa fabuła i nieraz zaskakująca. Jednak jakoś ciężko mi się ją czytało. Jednak czas przy niej szybko mijał, a ja zbyt dużo ostatnio go nie miałam, więc tak długo ją czytałam.
OCENA: 4+/6
Kurcze, znów odzwyczaiłam się od pisania recenzji i są takie suche i krótkie. Od razu przepraszam, ale ostatnio miałam bardzo mało wolnego czasu. Nie wiem jak teraz będzie, bo pewnie znów będę miała SKSy do późna. Jednak musze przeczytać w najbliższym czasie jeszcze dwie książki do konkursu i teraz czytam lekturę "Kamie na szaniec". Oczywiście lektury nie będę recenzowałam. Jednak w poniedziałek dostanę jedną z dwóch książek na konkurs, więc myślę, że je zrecenzuje. Jeszcze zobaczymy.
Jeśli ktoś czyta mojego drugiego bloga to zapewne wie o losowaniu książkowym na moim drugim blogu, które zorganizowałam razem z Pawłem (Filmowe-Abecadło). Do rozlosowania są dwie książki. Warunki i w ogóle więcej informacji znajdziecie >>TU<<. Serdecznie zapraszam.
MOJE BLABLANIE: Ciekawa fabuła i nieraz zaskakująca. Jednak jakoś ciężko mi się ją czytało. Jednak czas przy niej szybko mijał, a ja zbyt dużo ostatnio go nie miałam, więc tak długo ją czytałam.
OCENA: 4+/6
Kurcze, znów odzwyczaiłam się od pisania recenzji i są takie suche i krótkie. Od razu przepraszam, ale ostatnio miałam bardzo mało wolnego czasu. Nie wiem jak teraz będzie, bo pewnie znów będę miała SKSy do późna. Jednak musze przeczytać w najbliższym czasie jeszcze dwie książki do konkursu i teraz czytam lekturę "Kamie na szaniec". Oczywiście lektury nie będę recenzowałam. Jednak w poniedziałek dostanę jedną z dwóch książek na konkurs, więc myślę, że je zrecenzuje. Jeszcze zobaczymy.
Jeśli ktoś czyta mojego drugiego bloga to zapewne wie o losowaniu książkowym na moim drugim blogu, które zorganizowałam razem z Pawłem (Filmowe-Abecadło). Do rozlosowania są dwie książki. Warunki i w ogóle więcej informacji znajdziecie >>TU<<. Serdecznie zapraszam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)